.: Strona Główna
 .: Forum
 .: O Stronie
 .: Dołącz do BatCave
 .: Wyszukiwarka


 .: Batman: The Movie
 .: Catwoman

 .: Batman
 .: Batman Returns
 .: Batman Forever
 .: Batman & Robin

 .: Batman Begins
 .: The Dark Knight
 .: The Dark Knight Rises

 .: Batman: Mask of the
 Phantasm
 .: Batman & Mr. Freeze:
 Subzero
 .: Batman & Superman:
 The World Finest
 .: Batman Beyond:
 Return Of The Joker
 .: Batman: Mystery of
 the Batwoman
 .: Batman: Gotham
 Knight

 .: Zawieszone
 .: Fanfilms


 .: Seriale Animowane
 .: Seriale TV


     .: KOMIKS :: POLSKA :: ROK 2008 :: BATMAN I SYN :.

BATMAN I SYN

Miesiąc wydania: Czerwiec 2008
Scenariusz: Grant Morrison
Rysunki: Andy Kubert
Kolor: Guy Major i Dave Stewart
Okładka: Andy Kubert
Tłumaczenie: Jarosław Grzędowicz
Druk: kolor, kreda
Oprawa: miękka
Format: B5
Stron: 104
Wydawca: Egmont Polska
Wydawca oryginalny: DC Comics
Cena: 39 zł

  
Kup w Kulturopolis.pl
  


Jim Gordon, otruty gazem Jokera, spada z dachu komisariatu wprost na służby ratunkowe. Na dachu Joker okłada Batmana łomem po twarzy. Całemu zajściu muszą przyglądać się dzieci, które porwał Joker. I gdy wydaje się, że klaun wygrał niekończącą się batalię, Batman wyjmuje pistolet i strzela wprost w niego. Joker przeżył, mimo postrzelenia. Wściekły Batman schodzi na parter komisariatu i widzi śmiejącego się do rozpuku Gordona, następnie wyrzuca ciężko rannego Jokera do kontenera na śmieci.
Następnego ranka Batman przybywa do komisarza, który znajduje się w szpitalu i wciąż odczuwa skutek działania gazu. Okazuje się, że Joker nie walczył z prawdziwym Batmanem, a ekspolicjantem, który postanowił na własną rękę oczyścić miasto. Tymczasem zdecydowana walka prawdziwego Batmana z półświatkiem przestępczym przyniosła zamierzony efekt. Gordon pyta go, co teraz zamierza.
Kolejny zwykły dzień dla Bruce'a Wayne'a. Sen, trening na siłowni, posiłek i wieczorna praca w jaskini. Alfred sugeruje paniczowi, aby wziął urlop i skorzystał z zaproszenia do Londynu. Bruce postanawia tak zrobić. W jaskini pojawia się nagle Robin. Chłopak postanawia sam wyjechać na kilka dni w góry.
Tymczasem porywacze przetrzymują żonę doktora Langstroma i żądają (w zamian za jej uwolnienie), aby doktor dostarczył im swoje serum, które zamienia ludzi w groźne Man-Baty. Późną porą w Londynie Wayne spotyka doktora w hotelu. Langstrom wygląda na poddenerwowanego i mówiąc, że nie ma czasu na rozmowę, wybiegając szybko z hotelu. Bruce od razu zauważa, że coś jest nie tak i zdaje sobie sprawę, że nici z jego wakacji. Następnego dnia Alfred przygotowuje Bruce'a do wieczornej gali i stara się obudzić w swoim przyjacielu dawnego playboya, którym niegdyś był. Wieczorem Bruce świetnie bawi się na przyjęciu. Nie wie jednak, że on i wszyscy inni goście są obserwowani. Osobami, które ich obserwują są Talia i jej mały syn. Chłopiec wskazuje Wayne'a jako swojego ojca. Talia stwierdza, że przyszedł czas się przedstawić. Nad ich głowami siedzi grupa uzbrojonych po zęby Man-Batów.

Podczas przyjęcia w Londyńskim Muzeum Sztuki Nowoczesnej Bruce Wayne spotyka Jezebel Jet, główną inicjatorkę międzynarodowego balu (wcześniej modelkę). Milioner wdaje się z nią w rozmowę na temat sztuki awangardowej oraz gości zgromadzonych na bankiecie (są wśród nich znani reżyserzy i żona premiera Wielkiej Brytanii), nie stroniąc przy okazji od niestosownych żartów. Gdy dziewczyna odchodzi, Bruce zostaje automatycznie otoczony przez parę innych kobiet. Jezebel Jet zapytana jeszcze przez milionera, czy zadzwoni do niego, odpowiada, że "wie, gdzie mieszka".
Tymczasem Alfred czyta książkę, siedząc w samochodzie. Jednakże spokój nie trwa długo - jest świadkiem wyrzucenia z furgonetki Kirka Langstroma i jego żony. Lokaj Wayne'a natychmiastowo śpieszy na pomoc ludziom, którzy przeszli przez porwanie. Profesor Langstrom każe jednak kamerdynerowi iść jak najszybciej do muzeum i ewakuować wszystkie obecne w nim osoby. Nagle na niebie ukazuje się stado olbrzymich i uzbrojonych Man-Batów, które za moment wtargną na międzynarodowy bankiet. Alfred, czym prędzej łapie za walizkę, gdzie znajduje się kostium Batmana, pędzi jak najszybciej do muzeum i rzuca ją w stronę Bruce'a. Wayne idzie w w ciemne miejsce, by za chwilę z niego wybiec. Tym razem jako Człowiek-Nietoperz. Batmanowi zajmuję trochę czasu pokonanie pierwszej fali Man-Batów, jednak po unicestwieniu paru z nich zdaje sprawę, że to dopiero początek ataku. Jego kamerdyner nie ma zamiaru patrzeć, jak heros pokonuje, co chwila nadlatujące stwory i od razu przymierza się do ewakuacji muzeum. Po paru chwilach w budynku zostaje Batman, żona premiera Wielkiej Brytanii oraz stado rozwścieczonych bestii, mutantów będących hybrydą człowieka i nietoperza. Mroczny Rycerz nakazuje żonie premiera ukryć się, kiedy on stanie oko w oko z potworami. Jednak Bruce, po paru kolejnych atakach Man-Batów, jest wyczerpany i jedynie kwestią czasu jest przegrana bohatera. Zmęczony Batman pada podczas batalii z monstrami i uderza o jedno z dzieł sztuki, tracąc przez to przytomność...
Parę godzin później. Obolały i poraniony Batman budzi się w londyńskim porcie morskim. Jest przytrzymywany przez dwóch Man-Batów. Obok niego stoi żona premiera Wielkiej Brytanii. Chwilę później ukazuje się sprawca całego zamieszania - Talia. To ona szantażowała Kirka Langstroma, aby podał jej recepturę na serum Man-Bata, dzięki czemu córka Ra's al Ghula mogła przemienić armie Ligi Zabójców w legiony skrzydlatych potworów. Talia wyzaje Batmanowi, że wykorzysta potwory do porywania osób i nadania terrorowi zupełnie nowego znaczenia. Przypomina mu ponadto o pewnej upojnej nocy, jaką ona i Batman spędzili, gdy jeszcze byli w sobie zakochani (patrz: Batman: Son of the Demon). Mroczny Rycerz uparcie twierdzi, że został wtedy otruty narkotykami. Nagle Batman doznaje szoku, bo oto Talia stwierdza, że musi mu pozostawić "chłopca". Córka al Ghula chce, aby ich syn nauczył się dyscypliny od swego ojca. Tak oto kobieta zostawia Batmana, dwóch Man-Batów oraz jej i Batmana syna. Kilkunastoletni chłopiec podchodzi do swego ojca, przebranego w kostium nietoperza. Trzyma w ręku miecz samurajski. "Ojcze", mówi dzieciak. "Wyobrażałem sobie ciebie wyższego".

  
Przykładowe Strony:
  

Batman pokazuje Damianowi, (który podaje się za jego syna) Jaskinię. Mroczny Rycerz próbuje nawiązać kontakt z chłopcem, jednakże ten przechodzi z jednej skrajności w drugą i nie potrafi pohamować swego temperamentu. Zdegustowanie Bruce'a sięga szczytu, gdy Damian arogancko odmawia podania ręki Robinowi, który pojawił się w momencie, gdy chłopiec rzucił się na Batmana. Wayne nakazuje chłopcu rozpakować się w swoim pokoju w Rezydencji. Gdy ten dowiaduje się, że ma mu w tym pomóc Alfred, nie kryje swojego gniewu. Po tym, jak kamerdyner i Damian wychodzą z Jaskini, Mroczny Rycerz tłumaczy Robinowi obecną sytuację. Dochodzi do chwili, w której Tim pyta się o przyszłość relacji pomiędzy nim a Bruce'em. Według Batmana pojawienie się Damiana nic nie zmienia, co negatywnie zaskakuje Robina. Cudowny chłopiec chciał tymczasem ostrzec jedynie Nietoperza o Spooku, który przejął kontrolę nad Blackgate oraz wziął burmistrza i jego najbliższy personel jako zakładników, gdyż burmistrz chciał zamknąć wszelkie tajemne przejścia stworzone przez Kalibana (prawdziwa tożsamość Spooka). Robin informuje o tym Batmana, po czym wychodzi czym prędzej, nie zważając na jego próby zatrzymania.Po poinformowaniu Batmana Robin odchodzi od niego, czym prędzej, nie zważając na zatrzymania przybranego ojca. Batman wyrusza, aby rozprawić się z Spookiem, ale najpierw odwiedza na moment Damiana. Chamstwo i pogarda chłopca wyprowadzają Bruce'a z równowagi. Dochodzi do tego, że Wayne odpowiada na ogień ogniem - krzyczy na chłopca i doprowadza go do porządku. Gniew Mrocznego Rycerza działa na Damiana - chłopiec natychmiast milknie.
Blackgate. Batman z łatwością ratuje zakładników od niebezpieczeństwa. W końcu, po schwytaniu Spooka dostrzega że przestępcy brakuje... głowy.
Jaskinia. Gdy Tim ponownie wchodzi do Jaskini spotyka przypadkiem trenującego Damiana. Drake stara się po raz drugi nawiązać nić przyjaźni z chłopcem, ale nie udaje mu się. Jest jeszcze gorzej, gdy Damian zwierza się Cudownemu Chłopcu, że zeszłej nocy zwalczał ze swym ojcem zbrodnię i wyciąga z plecaka głowę Spooka. Następnie zaś rzuca ją w stronę Robina i wyciąga zawleczkę z granatu znajdującego się w ustach Kalibana. "W Lidze Zabójców nie okazujemy naszym wrogom żadnej litości. Teraz to, że jestem tutaj, nie musi wcale oznaczać, że mój ojciec potrzebuje syna-surogatu. Zabijamy każdego, kto stanie nam na drodze" - mówi chłopiec, rozpoczynając walkę z Robinem. Batalia jest napięta i dość wyrównana, lecz po dłuższym czasie to Tim ma przewagę i ratuje chłopca przed niechybną śmiercią z paszczy dinozaura. Damian odwdzięcza mu się ciosem, przez który Tim spada wprost na poziom Jaskini, w którym znajdują się pamiątki, trofea. Tim uderza wprost w gablotę ze strojem Robina Jasona Todda, po czym traci przytomność.
Gotham City. Mroczny Rycerz spotyka na jednym z dachów osobę, którą bierze za Spooka. Z cienia jednak wynurza się Damian w połowie ubrany w dawne przebranie Jasona Todda. Na pytanie co zrobił z Timem, Damian odpowiada: "On odszedł, ojcze. Teraz masz nowego Robina".

Batman z przerażeniem wbiega do jaskini i zauważa Robina całego poobijanego i nieprzytomnego. Na szczęście Tim resztkami sił zdołał wcześniej zatamować krwotok, dzięki czemu przeżyje. Nietoperz znajduje również Alfreda zamkniętego w jednym z pokoi w rezydencji. Batman postanawia odnaleźć Talię i uratować żonę premiera Wielkiej Brytanii. Zważywszy, że Damian jest zbyt niebezpieczny by go zostawiać samego bez nadzoru z Alfredem i Timem, bohater zabiera go ze sobą. Syn, chcąc pokazać ojcu, że można na nim polegać wyjawia, że Talia znajduje się obecnie w Gibraltarze. Batman i Damian udają się na spotkanie z Talią rakietą, którą Wayne trzymał ukrytą pod rezydencją. W tym samym momencie Talia wraz ze swoją armią Ninja Man-Batów atakuje Gibraltar. Mroczny Rycerz i Damian wspólnie rozprawiają się z hordą potworów. Jednocześnie żona premiera ucieka z pola walki podstawioną motorówką.
Damian, cały zadowolony z siebie, chwali się przed swoją matką, że pokrzyżował jej plany. Jego matka odpowiada jedynie uśmiechem na swojej twarzy, bo synek zrobił dokładnie to, czego chciała. Talia składa ofertę swojemu ukochanemu. Jeśli zgodzi się być z nią, ta stanie po jego stronie i pomoże mu w walce ze złem. Wspólnie wychowają dziecko, które w przyszłości będzie rządzić światem. Batman odmawia, na co Talia odpowiada złością i mówi, że jej wszystkie przyszłe postępowania będą jego winą. W tej samej chwili w stronę łodzi płyną dwie wojskowe torpedy. Na chwile przed uderzeniem torped Talia i Damian wskakują do wody. Łódź zostaje zniszczona. Z głębi wód wyjawia się Batman i jedyne, co znajduje to peleryna, którą miał na sobie jego syn.

Autorzy: Chudy i DarkShadow

Zaprawdę trudno, naprawdę ciężko sklasyfikować taki komiks. Napis z tyłu głosi, że jest to już sławny album, po mimo, że od jego wydania minął zaledwie rok. Po nazwiskach jego twórców w sumie trudno się spodziewać czegoś złego, a jednak w moim odczuciu Batman i Syn nie stoją nawet na takim poziomie, jak porządny, ale absolutnie nie kultowy Hush Loeba. Nie warto przekreślać jednak tego albumu na samym początku, tylko trzeba dać mu szansę.

Publikując tę historię w naszym kraju panowie z Egmontu wzięli pod uwagę świetną sprzedaż wydanego parę lat temu Azylu Arkham, który w sprzedaży detalicznej jest nie do zdobycia, a jego cena na nielicznych aukcjach internetowych sięga ponad dwustu złotych. Ten legendarny album łączy z najnowszym Batmanem w Polsce osoba scenarzysty. Obydwa komiksy swoim nazwiskiem sygnuje Grant Morrison. Nie ma co się jednak łudzić. Szkot to artysta bardzo wszechstronny, co zresztą widać po tym, w jak różnych seriach pisywał świetne historie. Opowieść o dziecku Batmana jest kompletnie inna od Azylu czy fantastycznego Gothic. Historia idealnie wpasowuje się w styl regularnej serii Batman, pełnej wielkich wydarzeń, niesamowitych (często nielogicznych) rewelacji, którym bliżej do filmu fantastyczno-naukowego niż kryminału noir. Takie są też dzieje syna Obrońcy Gotham.

Osobiście Morrisona bardzo szanuję, a jego wkład w rozwój komiksu amerykańskiego podziwiam, dlatego z tym większym bólem stwierdzam, że scenariusz recenzowanego komiksu jest zwyczajnie kiepski. Pomijając fakt, że całość jest dość krótka, to i tak udało się w niej upchnąć zbędne wątki. Przykładem tego niech będzie chociaż wstęp, którego wpływu na resztę fabuły do dzisiaj nie udało mi się zrozumieć. Wątek Jokera bardzo sztampowo i naiwnie przedstawiono, a postać Gordona, mimo że zabawna to całkowicie zbędna, nie wspominając faktu, że dość paradoksalną sytuację z pierwszych kadrów komiksu wyjaśniono dopiero po dłuższej chwili i to naprawdę prostacko w jednym dymku, po czym po prostu przestano się nią zajmować, jakby całość była jedną wielką pomyłką.
W moim odczuciu historię wystarczy przeczytać tylko w miejscu, gdzie wydarzenia dzieją się w jaskini/rezydencji Batmana. To właściwie tam tytułowy Damian pokazuje interesujące, agresywne oblicze swojego charakteru, które w cudowny sposób zanika po opuszczeniu posiadłości Wayne'a. Co gorsza Morrison zamiast rozwijać relację pomiędzy ojcem a synem, postawił na wielką intrygę, ułatwiającą matce Damiana przejęcie władzy nad światem. Takie rzeczy to już wielokrotnie w komiksach były, a radzenie sobie superbohatera z ojcostwem nie, tym bardziej, że interesująco zapowiadała się rywalizacja między Robinem a synem Batmana, czy stosunek chłopaka do Alfreda, o samym Batmanie nie wspominając. Przez chwilę czytelnik dostaje taką historię, ale to wszystko ginie na potrzeby spraw ważniejszych, co nie znaczy ciekawszych.
No i na koniec największy mankament utworu, czyli praktycznie brak zakończenia. Doskonale rozumiem, że w regularnej serii Batmana panują pewne ograniczenia, a Morrison wprowadził postać Damiana by w przyszłości odegrała ważną rolę, to jednak zakończenie po prostu rozczarowuje. Logiki w nim brak, konsekwencji działań też, co sprawia, że automatycznie cała opowieść traci na wartości.

Wobec tak słabej warstwy merytorycznej największą zaletą Batmana i Syna okazują się być rysunki, za które odpowiedzialny jest Andy Kubert. Rysownik ten kontynuuje wizję Jima Lee, co wychodzi mu na dobre. Tak ogólnie, akurat strona graficzna jest po prostu bardzo dobra. Wszystkie grafiki trzymają równy poziom, układ kadrów nie łamie ogólnie przyjętych standardów, a tusz położono przyzwoicie. Nie ma tu może konkretnych, cudownych, niezapomnianych obrazów, ale całość powinna się spodobać każdemu. Ten kto ma wyglądać groźnie, groźnie wygląda, a te które mają być seksowne, seksowne są. Ładnie prezentuje się sceneria na przyjęciu, gdzie są bardzo dopracowane tła. Szukanie w tej warstwie komiksu jakiś większych minusów byłoby po prostu złośliwością.

Zwłaszcza, gdy swoje smutki można wylać jeszcze na polskim wydawcy, który wykupił licencję na pierwsze wydanie zbiorcze Batman i Syn i może wszystko byłoby porządku, gdyby nie fakt, że ostatnio w stanach ukazała się reedycja tej historii, w której zawarto cztery dodatkowe numery serii Batman (od 663 do 666). Takim sposobem polskim czytelnikom przepadła chociażby uznana przez krytyków, bardzo oryginalnie przedstawiona historia The Clown At Midnight, czy historia z serii elseworld pt. Batman In Bethlehem. To naprawdę wielka strata. A gdyby tego było mało, Batman i Syn jest mniej obszerny od zeszłorocznego Rozbitego Miasta, a cena jego taka sama, co nijak wpasowuje się w panujący ostatnio trend wydawania coraz tańszych komiksów, który można zaobserwować zwłaszcza w Egmoncie (patrz cykl Mistrzowie Komiksu).

Tak więc, jeśli z początku dzieło duetu Morrison i Kubert wywoływało całkiem pozytywne wrażenie, tak pod wpływem analizy i coraz dłuższych interpretacji ocena tego albumu robi się coraz gorsza. Mimo, że całość jest lepsza od poprzednio wydanego Rozbitego Miasta to nie można tej opowieści nazwać udaną, a jej jakakolwiek sława wydaje się być całkowicie niezasłużona. To takie w sumie niewiadomo co, gdzie scenarzysta na szybko upchnął pokonanie arcywroga, zawiłe relacje i wielką intrygę, co całości nie wyszło na dobrze. Fan Batmana nie ma niestety wyboru i niczego innego, lepszego z gackiem po polsku nie kupi. Szkoda, że polscy wydawcy nie pokusili się o coś ciekawszego, niesamowitego z okazji premiery najnowszego filmu o Mrocznym Rycerzu.

Ocena: 3 nietoperki

Autor: Roy_v_beck


Wydanie powstało na podstawie komiksów: BATMAN #655-658 (wrzesień-grudzień 2006). Okładka pochodzi z BATMAN AND SON.



Poprzednia Strona




WAK - Serwis Komiksowy
Spider-Man Online

Punisher - Serwis o Punisherze
The Truth about The X-Files


SmallvillePlanet

HitmanAsylum.pl - serwis poświęcony grze Hitman




© Copyright 2003 and 2012 by BatCave. Wszelkie prawa zastrzeżone
Batman is registered trademark of DC Comics, Warner Bros.

Projekt i wykonanie: myspace.com/WebMastaMajk