.: Strona Główna
 .: Forum
 .: O Stronie
 .: Dołącz do BatCave
 .: Wyszukiwarka


 .: Batman: The Movie
 .: Catwoman

 .: Batman
 .: Batman Returns
 .: Batman Forever
 .: Batman & Robin

 .: Batman Begins
 .: The Dark Knight
 .: The Dark Knight Rises

 .: Batman: Mask of the
 Phantasm
 .: Batman & Mr. Freeze:
 Subzero
 .: Batman & Superman:
 The World Finest
 .: Batman Beyond:
 Return Of The Joker
 .: Batman: Mystery of
 the Batwoman
 .: Batman: Gotham
 Knight

 .: Zawieszone
 .: Fanfilms


 .: Seriale Animowane
 .: Seriale TV


     .: KOMIKS :: USA :: ELSEWORLD :: ALL STAR BATMAN & ROBIN #10 :.

ALL STAR BATMAN & ROBIN, THE BOY WONDER #10

Tytuł historii: Batman and Robin, the Boy Wonder: Episode Ten
Miesiąc wydania: Sierpień 2008 (USA)
Scenariusz: Frank Miller
Rysunki: Jim Lee
Okładka: Jim Lee, Scott Williams i Alex Sinclair ; Frank Quitely
Tusz: Scott Williams
Kolor: Alex Sinclair
Liternictwo: Jared K. Fletcher
Ilość stron: 32

Cytat numeru:
James Gordon: There is one person I'd love to talk to. To tell all my problems to. One Person. A man. But I scarcely know him. And he's miles from here. And I'm not even supposed to know his real name.


Tydzień Wcześniej...
Noc. Kapitan James Gordon snuje się po nabrzeżu Gotham rozmyślając o Supermanie. Porównuje Człowieka ze Stali do Batmana, narzekając że Mroczny Rycerz nigdy z nikim nie rozmawia, nie udziela wywiadów, nie mówi o sobie w przeciwieństwie do swojego odpowiednika z Metropolis. Gordon rozmyśla też o samotni jaką podobno ma Superman w okolicach bieguna północnego. On sam też miał takie miejsce, gdy był jeszcze młodym oficerem, takim jak Stavros. W tym miejscu kapitan przywołuje historię, która zdarzyła się jego koledze, historię o tym jak znalazł Catwoman poszarpaną, ranną i ledwo żywą, która poprosiła go o dostarczenie kartki Batmanowi. Aktualnie to właśnie James Gordon jest w posiadaniu tej notki. Nie uważa jednak, aby zawierała ważne informacje. Jest nic nie warta, więc wyrzuca ją przy nabrzeżu.

Łapie ją Batman i odczytuje napis: "Pierwszy Raz" i przyznaje, że dla gliniarzy może być nic nie warta, jednak szaleńcy muszą dbać o siebie nawzajem, tak więc Batman wraz z Robinem ruszają w drogę.

James Gordon wraca do radiowozu, dostaje tam telefon od swojej żony. Rozmowa kończy się jednak fiaskiem, gdy pojawia się pytanie o alkohol. Kapitan policji rozmyśla, że nic nie jest już takie samo odkąd pojawiła się Sara.

Batman i Robin tymczasem przemieszczają się podziemiami Gotham, jadą nawet kawałek na dachu metra aż w końcu docierają do pierwszej bat-jaskini, tam gdzie Catwoman i Batman mieli swój pierwszy raz. Znajdują tam ledwo żywą Catwoman. Mroczny Rycerz bierze ją w swoje ramiona, a Robin załatwia po przez Alfreda helikopter, który po nich przyleci w pobliżu.

  
Przykładowe Strony:
  

Mniej niż godzinę temu...
Batgirl mknie na kradzionej deskorolce przez park rozrywki w Gotham, przeklinając dilerów narkotykowych, którzy sprzedają w tym miejscu swój towar młodzieży. Powala dwóch z nich na ziemię, po czym zostawia wściekłemu tłumowi, który natychmiast rzuca się na nich.

W międzyczasie w pobliżu dziewczyna z baru Black Canary po raz kolejny rozprawiła się ze zbirami, zdobywając przy okazji wiele pieniędzy. Bierze jednak tylko część z nich, paląc resztę wraz z budynkiem, a także nieprzytomnymi bandytami, leżącymi w nim. Uciekając na motorze o mało co nie zderza się z samochodem kapitana Jamesa Gordona, policjant jednak nie ma czasu jej ścigać, gdyż ma ważniejszą sprawę na głowie.

Okazuje się, że żona Gordona - Barbara, rozbiła się po pijanemu samochodem. Na szczęście autobus już ją znalazł i wiezie do szpitala.

Trzynaście minut temu.
Przestraszona Batgirl wraca do tłumu ludzi, który we wściekłości bije na śmierć handlarzy narkotyków. Dziewczyna nie chce ich śmierci, jednak gdy podchodzi bliżej sama obrywa. W tym momencie zostaje też złapana przez przed chwilą przybyłych policjantów.
Kapitan James Gordon jest akurat w szpitalu przy swojej żonie, której stan jest już stabilny, lecz będzie musiała pójść na detoks. Chwilę później dowiaduje się, że jego córka siedzi w areszcie, natychmiast też do niej jedzie. Ta mówi, że nie chce, aby jej ojciec użył swoich wpływów, aby ją wydostać. Nie chce też, aby o jej wybryki obwiniać Batmana. Gdy dowiaduje się, co przytrafiło się jej matce, proponuje, aby ojciec zadzwonił do Sary. Tak też Jom Gordon robi. Nie chce jednak opowiadać kobiecie, którą kocha o swoich nieszczęściach. Chce tylko usłyszeć jej głos. Jedyną osobą, z którą chciałby porozmawiać o swoich problemach jest facet, którego prawie nie zna, nie zna nawet jego prawdziwego imienia.

Autor: Roy_v_beck

Jak zwykle z lekkim poślizgiem seria powraca. Chyba po raz pierwszy zmuszony jestem stwierdzić, że Frank Miller przesadził, ze szczegółowością narracji. Ogólnie w komiksie dzieje się dość dużo. Jest i Batman z Robinem, Black Cannary, Catwoman, a co najważniejsze James Gordon ze swoją rodzinką. To on odgrywa tutaj największą rolę. Jemu poświęcono chyba najwięcej stron. A tak w ogóle ilość stron, na których pojawia się bohater jest mimo wszystko ważna, tak więc na siłę wciśnięty wydaje się być wątek szalonej irlandzkiej laski, która nic konkretnego praktycznie nie robi, oprócz machania tyłkiem przez cztery kadry. Może w wielkim ładnym wydaniu w twardej oprawie takie epizody jeszcze by uszły, lecz w momencie gdy na dalsze losy postaci trzeba czekać co najmniej dwa miesiące lepiej dawać konkrety, niż marnować strony na natchnione opisy szaleńców.

No i w tym tkwi największy szkopuł tego numeru. Jest cholernie przeładowany tekstem. James Gordon rozumuje co prawda z sensem, lecz po przez natłok dymków myślowych wychodzi na za dużego mięczaka. Prawdziwą skazą stały się jednak teksty opisujące rozumowanie wszystkich tych zboczonych ludzi przebierających się w lateksowe kostiumy, z szaloną kelnereczką na czele. Natłok tekstu w numerze trzecim idealnie oddawał sytuację, wtedy był to naprawdę świetny zabieg, tak teraz nie mogę go logicznie wytłumaczyć. Sensownie by było, aby w chwili tryumfu bohaterowie uspakajali się, a nie gadali i to w dodatku patetyczne bzdury, nie nadające się do czytania.

Tak w sumie to w końcu nawet wątki zaczęły się zazębiać, co stanowi duży plus fabuły. Wydaje się, że sprawa z Robinem już się zakończyła, a wątek Jokera/Catwoman staje się po woli osią fabuły, wspierany z drugiego planu przez rozterki Jamesa Gordona. No i oczywiście całość wygląda jak zawsze fantastycznie dzięki Jimowi Lee. Jest wiele dużych plansz i kadrów, starannie zasłanianych przez Franka Millera. Oj, legendzie amerykańskiego komiksu należy się mocna reprymenda za przeholowanie z narracją w tym numerze. Myślę, że czas trochę zwolnić i porzucić różne rewelacyjne pomysły, a powrócić do standardowej formuły komiksu.

Ocena: 4 nietoperki

Autor: Roy_v_beck

Poprzednia Strona




WAK - Serwis Komiksowy
Spider-Man Online

Punisher - Serwis o Punisherze
The Truth about The X-Files





© Copyright 2003 and 2012 by BatCave. Wszelkie prawa zastrzeżone
Batman is registered trademark of DC Comics, Warner Bros.

Projekt i wykonanie: myspace.com/WebMastaMajk