Forum

Już wkrótce
  • Young Justice: Ich własna liga (WKKDC) - 27 Gru 2017,
  • "Batman Begins" 4K - 17 Sty 2018,
  • "The Dark Knight" 4K - 17 Sty 2018,
  • "The Dark Knight Rises" 4K - 17 Sty 2018,
BATMAN & POISON IVY: CAST SHADOWS

Data wydania: 2004
Scenariusz: Ann Nocenti
Rysunki: John Van Fleet
Tusz: John Van Fleet
Kolory: John Van Fleet
Okładka: John Van Fleet
Liternictwo: Todd Klein
Wydane jako: oneshot
Ilość stron: 64

Twoja ocena:

GD Star Rating
loading...

“Cast Shadows” to oneshot wydany w 2004 roku. Skupia się on na, chyba pierwszym po Catwoman, najpopularniejszym żeńskim złoczyńcy w bogatym dorobku Mrocznego Rycerza. Mowa oczywiście o Poison Ivy, chociaż gdyby się zastanowić, to piękna pani botanik większej konkurencji na tym polu nie ma. Za scenariusz komiksu odpowiada Ann Nocenti, autorka nieprzerwanie zajmująca się przygodami Kobiety-kot po restarcie uniwersum i powstaniu New 52, a także napisała chociażby kilka zeszytów traktujących o azjatyckiej zabójczyni – Katanie. Wcześniej Nocenti przez długie lata związana była z Marvel Comics, a opisywany przeze mnie album jest jednym z pierwszych, przy których autorka współpracowała z DC. Wizualną stroną komiksu zajął się John Van Fleet, który wcześniej parał się przy takich tytułach jak „Batman: Chalice” lub „Batman: The Ankh”.

Do tej pory myślałem, że Bruce Wayne jest najbogatszym obywatelem Gotham City, jednak z tego albumu dowiedziałem się, że tą zaszczytną funkcję pełni niejaki Dan Trimbel. Zdaje się, że Pan Trimbel nie był wykorzystywany w późniejszych przygodach Batmana, niemniej jednak w “Cast Shadows” fabuła oscyluje wokół niego. Chociaż może nie do końca jest to prawda i należało by powiedzieć, że oscyluje wokół nowego drapacza chmur budowanego przez Trimbla i jego firmę. Wieżowiec ów ma być największą i najwspanialszą budowlą w mieście, a jego cień zaczyna doskwierać zwykłym mieszkańcom Gotham. Jedna pani nie może już swobodnie się opalać, a pewien starszy pan nie ma jak wystawić swojej roślinki na słońce. Prawdziwe problemy zaczynają się wtedy, gdy cień nowopowstającego budynku zaczyna padać na Azyl Arkham. Niedługo potem, w nie do końca wyjaśnionych i dziwnych okolicznościach, zaczynają ginąć osoby odpowiedzialne za budowę oraz pracownicy wieżowca.

Esencją komiksu jest ukazanie relacji Batmana z Ivy. Nocenti umiejętnie pokazała cienką granicę pomiędzy szaleństwem, a poczytalnością Pameli Isley. Na dobrą sprawę można powiedzieć, że nie jest ona tutaj głównym złoczyńcą. Pełny tytuł albumu to “Batman and Poison Ivy: Cast Shadows”. Kluczowe jest tu słówko “and”, gdyż nie jest to typowa historia, w której to Mroczny Rycerz powstrzymuje misterny plan Trującego Bluszczu. Ba, wchodzi on nawet w pewnego rodzaju kooperację (stąd to „and”), a można nawet powiedzieć, że bez Ivy nie rozwiązałby sprawy. Z drugiej strony, na pewno nie jest to też team-up. Złoczyńca pozostaje jednak złoczyńcą, ma swoje własne plany i ambicje, aczkolwiek akurat w tym przypadku Ivy przedstawiona jest w świetle, w którym nie do końca można ją nazwać „villainem”. Na pewno jest to interesujące podejście do tematu.

W całej historii, paradoksalnie, brakowało mi większego udziału Batmana. Nie ma tutaj żadnych charakterystycznych cech Nietoperza. Nie popisuje się inteligencją lub wiedzą, nie używa gadżetów i nie pokazuje swojej wytrwałości. Co prawda jest jedna scena w Jaskini, którą można podciągnąć pod zdolności detektywistyczne, ale jest to zdecydowanie za mało, żebym nazwał ten album wyśmienitym. Ot Batman po prostu sobie chodzi, rozmawia, a na końcu walczy o życie. W zasadzie równie dobrze mógłby to być każdy inny bohater. Przydałoby się dodać Batmanowi trochę mroku, bardziej go dopieścić i wtedy całość wyglądałaby znacznie lepiej.

Album na pewno jest łakomym kąskiem dla fanów Poison Ivy. Nie jest to, moim zdaniem, najlepsza historia z jej udziałem (u mnie pierwsze miejsce zajmuje „Korowód” Gaimana i Buckinghama), ale na pewno jest ciekawa pod względem podejścia do postaci. Dla tych, którzy specjalnie nie szukają niczego z Bluszczem, odbiór całości zapewne będzie przeciętny. Ot średniak, który można przeczytać przy okazji. Nie zapada głęboko w pamięć, ale też nie odrzuca przy lekturze.


Plusy:

  • interesujące podejście do Poison Ivy
  • momentami dobre dialogi i narracja

Minusy:

  • niedopieszczony Nietoperz
  • brak dodatków
  • niedostępny w krajowych sklepach
Autor: Rado

Poprzednia Strona

W KINACH OD
17 LISTOPADA

Kalendarium

Sonda

Najlepszy plakat z "Justice League"

Galeria

dqfooihvwaavc9q liga-da-justica-6 liga-da-justica-42 liga-da-justica-39 liga-da-justica-38 liga-da-justica-37