Z archiwum TM-Semic

Obecnie nie brakuje komiksów z Batmanem, jest szeroki wybór zbiorczych wydań z różnymi historiami, ale jak po latach wypadają zeszytowe wydania Tm-Semic? Czy warto wracać do tych historii? Co oprócz samym opowieści oferowały wydania z lat 90-tych.

Jak się okazuje po dekadach czytając stare historyjki można zwrócić uwagę na różne kwestie.

Na początek przybliżone zostaną trzy numery z rocznika ’93 oraz trzy z rocznika ’98.


Rocznik 1993

Informacje o wydaniach
DaneBatman 4/1993 [29]Batman 5/1993 [30]Batman 6/1993 [31]
Tytuły historiiShadow Box – Strefa cienia, Cz. I i IIShadow Box – Strefa cienia, Cz. III;
Gra umysłów
Bogowie i ludzie;
Requiem dla zabójcy
ScenariuszChuck DixonChuck Dixon;
Louise Simonson
Alan Grant
RysunkiTom LyleTom Lyle;
Jim Fern
Norm Breyfogle
OkładkaTom LyleTom LyleNorm Breyfogle
TłumaczenieAgnieszka SzajkowskaAgnieszka SzajkowskaMichał Zdrojewski
Data wydaniakwiecień 1993 maj 1993czerwiec 1993
ZawartośćBatman #467-468
(sierpień-wrzesień 1991)
Batman #469;
Detective Comics #635
(wrzesień 1991)
Batman #470-471
(październik-listopad 1991)

Trzy częściowa opowieść „Shadow Box” („Batman 4-5/1993”) ma dobrą podbudowę, trochę akcji, ale lekko rozczarowujące zakończenie. Starcie Batmana i King Snake’a ma swoje momenty, ale kończy się nim na dobre się rozpoczyna. Nie mniej jednak, po latach znając inne historie, w tym te z Jasonem Toddem, inaczej odbiera się relacje Bruce’a i Tima. Zrozumiałe jest, dlaczego Batman dostając czytelne ostrzeżenia nie chce angażować Robina. Trauma po stracie Jasona jest obecna i widać to w podejściu bohatera. Dzięki temu ta opowieść oferuje coś więcej. Z tego okresu podoba mi się również to, że Batman mierzy tu się w gruncie rzeczy ze zwykłymi członkami gangu. Nie jest niepokonany i wie, że nawet słabsi przeciwnicy mający przewagę liczebną mogą go pokonać. Zaznaczone jest również tło geopolityczne, Chuck Dixon wspomina bowiem, o tym, że za kilka lat Hong Kong ma wrócić do Chin. Mimo swoich wad historia sprawdza się, i po jej przeczytaniu chce się powtórzyć wcześniejsze spotkanie King Snake i Robina od tych samych twórców, czyli „Batman 3-5/1992”.

W „Batman 5/1993” zamieszczono jeszcze dziwną historię „Mind Games”, w której świat rodem z gry komputerowej wkracza na ulice Gotham City. Najlepsza jest tu relacja Gordon Sarah oraz to jak policjanci na komisariacie, a Tim i Alfred w jaskini, grają w gry komputerowe, odrobina humoru i luzu. Jest to jednak tylka pierwsza część historii. Zakończenia opowieści autorstwa Louise Simonson nie otrzymaliśmy (brakujące części to „Detective Comics #636-637”). Nie było tu nic porywającego, a główny motyw może być wręcz odpychający, ale jednak publikowanie takiej niedokończonej historii to spora wada.

W „Batman 6/1993” otrzymaliśmy fragment crossoveru „War of the Gods” (przygotowanego z okazji 50. rocznicy powstania postaci Wonder Woman, składającego się 4-częściowej miniserii i licznych tie-inów), a dokładnie jedną z powiązanych historii. Doprawdy dziwny dobór historii, spokojnie można było ją pominąć. Maxie Zeus jest co prawda zabawny, ale czytelnik wrzucony w sam środek wydarzeń nie będzie zachwycony. Nie ma ani wprowadzenia ani zakończenia tego crossovera. Udaje się zdobyć jakiś magiczny kielich, co dalej tego nie wiemy i w gruncie rzeczy nikogo to nie obchodzi.

Na szczęście w tym numerze znalazła się jeszcze opowieść „Requiem for a Killer”, czyli Batman i Ace zajmujący się sprawą banalnej kradzieży, za którą odpowiada Killer Croc. Nie robi on tego jednak dla siebie, ale dla grupy bezdomnych żyjących w kanałach. Prosty punkt wyjścia pokazujący, że pod tą grubą skórą kryje się człowiek, mający uczucia i poszukujący akceptacji. Ludzkie oblicze złoczyńcy sprawia, że to jedna ciekawszych historii z jego udziałem. Udowadnia, że nawet w krótkiej opowieści można rozwinąć postacie. Nie dziwnego, że później zamieszczono ją w antologii „Batman Arkham: Killer Croc”.

Mamy więc dwa numery w których znalazły się historie będące po prostu zapychaczami. Niestety nie można sobie odpuścić tych numerów z kolekcji. W jednym zamieszczono zakończanie historii „Shadow Box”, a w drugim świetną opowieść z udziałem Killer Croca.

Tm-Semic to jednak nie tylko same historie to też strony Batklubu, a także historia minionych czasów. Czytając listy od czytelników pojawiają się wzmianki o rosnących cenach. Gdy spojrzymy na okładki widać jak z miesiąca na miesiąc rosła cena. Z 15,5 tys. zł za 4/93 do 17 tys. za 6/93. (od stycznia do grudnia różnica jest jeszcze bardziej widoczna – od 15 tys. zł do 19,9 tys. zł, czyli wzrost o 32,67%). Z interesujących kwestii związanych z Batklubem widać, jak ważne były te strony. Przybliżały czytelnikom komiksowych bohaterów, było to istne okno na świat. Czasy przed dostępem do informacji za jednym kliknięciem sprawiały, że proste, z obecnej perspektywy, pytanie, o to, jako jaka bohaterka działa Dinah Lance, nie doczekało się odpowiedzi. W owym czasie też rysunki Norma Breyfogle’a nie wszystkim się podobały.

W przypadku wspominanych numerów w oko rzuca się też kwestia tłumaczenia. Przełożenie sformułowana „Master Bruce” lub „Master Tim” na „Mistrzu Bruce”. W kontekście wygłaszanego przez Alfreda zdania trafniejsze jest „Paniczu”.


Rocznik 1998

Informacje o wydaniach
DaneBatman & Superman 10/1998 [95]Batman & Superman 11/1998 [96]Batman & Superman 12/1998 [97]
Tytuły historiiHothouse cz. 1 i 2;
The Sins of Change
Hotel Terminus;
Punkt widzenia;
Power!
Przestępcy cz. 1 i 2;
A Hard Days Night
ScenariuszJohn Francis Moore;
David Michelinie
Jamie Delano;
Archie Goodwin;
Louise Simonson
Steven Grant, Dan Jurgens
RysunkiPhilip Craig Russell;
Tom Grummett
Chris Bachalo;
Mike Zeck, Vincent Giarrano,
Phil Winslade, Tony Salmons,
Scott Hampton, Tim Sale,
Mark Badger, Brian Murray,
Joe Staton, Sean McKeever,
Carlos Ezquerra, Frank Gomez,
David A. Williams;
Jon Bogdanove
Mike Zeck;
Ron Frenz
OkładkaPhilip Craig RussellJoe Quesada, Jimmy PalmiottiMike Zeck
TłumaczenieArkadiusz WróblewskiArkadiusz WróblewskiArkadiusz Wróblewski
LiteryEwa GrzesiakEwa GrzesiakEwa Grzesiak
Data wydaniapaździernik 1998listopad 1998grudzień 1998
ZawartośćLegends of the Dark Knight #42-43;
(luty-marzec 1993)
Action Comics #733
(maj 1997)
Legends of the Dark Knight #64, 0;
(wrzesień-paźdzernik 1994)
Superman: The Man of Steel #68
(czerwiec 1997)
Legends of the Dark Knight #69-70;
(marzec-kwiecień 1995)
Superman (vol. 2) #124
(czerwiec 1997)

„Batman & Superman #10-12/1998” to zmierzch Tm-Semic i pożegnanie z czytelnikami. Pożegnanie dobrymi historiami ze stron „Legends of the Dark Knight”.

„Batman & Superman #10/1998” to dwuczęściowa opowieść „Hothouse” czyli interesujące spojrzenie na postać Pameli Isley. Wspomina się jej przeszłość, ale to nie jest Poison Ivy mająca pod swoją komendą różną roślinność, czy będąca ekoterrorystką, tu mamy kobietę, której moc ogranicza się do feromonów. Czy jest ofiarą czy manipulatorką? Czy Batman ulegnie jej wpływowi? Jest tu wszystko za co cenię serie „Legends of the Dark Knight”. Bardziej niezależna historia i z przyziemnym podejściem nawet do takiej przeciwniczki jak Ivy. Twórcy mają dużą swobodę do realizacji swoich pomysłów i potrafią to wykorzystać. Mamy też Batmana, który mimo, że ma dostęp do technologii i świetnego Batmobilu, to i tak mu zaufać substancji stworzonej w kuchni przez profesora wyższej uczelni, a sam początek pokazuje, że nie zawsze jego działania kończą się sukcesem. Akcja, intryga, fałszywe tropy, zwroty akcji, jest tu wszystko, tylko rysunki nie specjalnie przypadły mi do gustu. „Hothouse” to udany przykład, że postać Poison Ivy można w realistyczny sposób przedstawiać. O tym, że jest to jedna z lepszych historii z Pamelą świadczy również fakt, że znalazła się ona w antologii „Batman Arkham: Poison Ivy”.

W numerze jest również historia z Supermanem pt. „The Sins of Change”, ale jest ciąg dalszy z poprzedniego numeru, a na dodatek pominięto kilka stron. Chociaż seria po połączeniu ma większą liczbę stron to tych jest cały czas za mało i ostatnia strona zamieszczona została na tylnej okładce. Jedyny plus z takiego rozwiązania, to wyraźniejsze kolory na tej ostatniej stronie. Sama historia bez znajomości wydarzeń, które doprowadziły do zmiany w mocy Supermana nie jest najlepszym punktem wejścia. Widać, że połączenie tytułów było rozpaczliwym posunięciem. O ile część z Batmanem nie ucierpiała to ta z Supermanem była traktowana znacznie gorzej.

„Batman & Superman #11/1998”, to kolejne historie z „Legends of the Dark Knight” ale w zupełnie innym stylu. W „Hotelu Terminus” to nie obrońca Gotham jest bohater, ale tytułowy hotel będący też narratorem. Bardzo niestandardowa opowieść, która w pewnym aspekcie może przypominać jeden z sezonów serialu „American Horror Story”. Poznajemy los kilku osób, które wylądowały w tytułowym hotelu. Jedni sami na siebie to sprawdzili, a inni szukali schronienia. Wszystkich jednak łączy zagubienie. Takie jest Gotham City pochłania bez reszty i czasami same wyrzuty sumienie lub strach mogą sprawić, że trafia się do w czyśćca. Zdecydowanie to niestandardowa opowieść z Batmanem i jakże odmienna od tego z czym kojarzą się superbohaterskie komiksy, ale taka która dobrze uchwyciła klimat Gotham City i tego do czego samo miasto może doprowadzić.

Druga historia z tego numeru jest z „Legends of the Dark Knight #0”, numeru który ukazał się pomiędzy #64 i #65. Ze względu na trwające ówcześnie wydarzenie „Zero Hour”, wszystkie serie otrzymały 0. numer. Porównując do seriali TV można by powiedzieć, że jest tzw. clip show, bowiem w dużej mierze „Punk widzenia” składa się z kadrów z innych komiksów, ale takich które dopiero miały się ukazać, więc była to pewnego rodzaju zapowiedź nadchodzących historii. Eksperyment ciekawy pokazujący różne oblicza Batmana, także pod względem rysunków, bo sięgnięto po prace licznych artystów. Naprawdę jest na czym zawiesić oko, ale mimo to, jest to bardziej udana ciekawostka niż wciągająca historia o micie Batmana.

„Power!”, to kolejna historia z Supermanem, i jego nowe moce, plus Metallo niczym Transformers. Kompletnie ten pomysł na zmiany w postaci Kryptończyka i wprowadzenie tzw. Supermana Blue do mnie nie trafia.

W odróżnianiu od poprzedniego numeru w tym powróciły strony klubowe, ze smutną informacją o zbliżającym się końcu serii. Znajdziemy też informacje z których komiksów wzięto strony do historii „Punkt widzenia”. W pełni zrozumiana jest krytyka czytelników związana z historiami z Supermanem. Gdyby tak traktowano Batmana obcinając jego historie, to fani Nietoperza też byliby niepocieszeni, ale to seria Batman lepiej się sprzedawała przed połączeniem i z tego prostego powodu w „Batman & Superman” były dwie historie z Batmana i tylko jedna z Supermanem.

Ostatni numer „Batman & Superman #12/98”, to pożegnanie historią „Przestępcy”. Ciekawy, ale niezbyt oryginalny motyw. Czyli tajniak zostaje umieszczony w więzieniu by rozwiązać sprawę. W tej historii tym tajniakiem jest Batman, a raczej funkcjonariusz „Stone”. Dobry klimat, ale jeśli oglądaliście jakieś filmy z takim wątkiem, to o żadnym zaskoczeniu nie może tu być mowy. Rysunki Mike’a Zecka to dodatkowy plus. Jest realistycznie, surowo i brutalnie. W kwestii scenariusza, zabrakło tu jakiejś drobnej sugestii dlaczego nikt nie kojarzy, że Stone to Wayne. Zapewne dobra charakteryzacja, ale przydałoby się to zaakcentować. Podoba mi się, że twórcy z tego okresu nie sięgali tylko po znanych złoczyńców, ale pokazywali, że Batman mierzy się ze zwykłymi kryminalistami, nie tylko geniuszami zła. „Przestępcy” to przyzwoita historia z niezłym pomysłem, ale nie ma w niej nic odkrywczego ani przełomowego.

Tym razem w miarę pozytywnie wypada historia z Supermanem. Spora w tym zasługa humoru jaki wprowadza pojawienie się Boostera Golda. Obecnie zabawnie brzmi kwestia, kiedy ten nie chce przegapić czwartej części „Gwiezdnych Wojen” (czyli obecnie „Nowej Nadziei”, ale w 1997 chodziło o „Mroczne Widmo”, jak widać takie modyfikacje w tytułach mogą sporo namieszać.). Mniej tu akcji i trochę uporządkowania historii. Ciężko będzie Clarkowi prowadzić podwójne życie, gdy już nie ma superszybkości do pisania artykułów, więc kiedy już robi się interesująco, to kontynuacji brak.

W numerze dostrzec można kilka błędów, dwukrotnie powtórzony tekst z dymka w historii z Supermanem (czyżby przez obcinanie stroncoś się pomieszało) i drobna wpadka z datą przy podaniu zwartości (błędny rok premiery „Legends of the Dark Knight #70”).

Pożegnanie redakcji to też lista 10 najlepszych historii z Batmanem:

  • „Batman 1/91 („Zabójczy żart”)
  • „Batman 2/97 („Machiny”)
  • „Batman/Judge Dredd: Sąd Nad Gotham”
  • „Batman 12/94” („Sanctum”)
  • „Batman 8/91” („Mroczny Rycerz Mrocznego Miasta”)
  • „Batman: Miecz Azraela”
  • „Batman 3/94” („A Gotham Tale”)
  • „Batman: Venom”
  • „Batman versus Predator”
  • „Batman 1-2/94” („Ostatni Arkham”)

Dodatkowo mamy też relację z Comic-Conu w San Diego z 1998 roku oraz ciekawostkę na temat polskich korzeni Simona Bisleya.

Stare zeszytówki Tm-Semic pozwalają się zapoznać z historiami trochę już zapominanymi, ale co nie znaczy, że gorszymi. Z okresu, gdy stawiano na pojedyncze opowieści, a nie bardziej rozwlekłe wydarzenia. Esencję postaci Batmana, czy różnych złoczyńców można też uchwycić w dwuczęściowych historiach, nie koniecznie miniseriach, czy kilkumiesięcznych story-arc. Takie podejście pozwala na wybiórcze zapoznawanie z poszczególnymi numerami serii bez potrzeby znajomości szerszego kontekstu (pomijając oczywiście historie, kiedy dostaliśmy mały wycinek danego wątku).

Powrót po latach do Tm-Semic okazuje się dość przyjemny, nawet w przypadku kilku numerów widać, że mogą one zaoferować czytelnikowi pozytywne doświadczenie . Nie jest to tylko powrót do starych wspomnieć, ale też odkrywanie tych historii na nowo i czasami dostrzeżenie czegoś, na co wcześniej nie zwracało się uwagi.

Przygotował: Q

dni
1
0
1
godzin
0
0
minut
1
5
sekund
4
5
dni
4
4
4
godzin
0
0
minut
1
5
sekund
4
5

Forum

Update



Już wkrótce

  • "Batman: Miasto szaleństwa" – 15 lipca 2026
  • "Batman, Tom 6: Umierające miasto" – 15 lipca 2026
  • "Batman: Caped Crusader" – 2. sezon – 31 lipca 2026
  • "Uniwersum DC według Alana Moore'a" – 12 sierpnia 2026
  • "Injustice 2, Tom 1" – 12 sierpnia 2026

Kalendarium

  • 64 lat(a) temu urodził się Tom Kenny, aktor użyczający głosu Pingwinowi w serialu animowanym The Batman
  • 13 lat(a) temu odbyła się premiera serialu animowanego Beware the Batmana