Bat-Man: Pierwszy Rycerz

BAT-MAN: PIERWSZY RYCERZ

Data wydania: 8 kwietnia 2026
Scenariusz: Dan Jurgens
Rysunki: Mike Perkins
Tłumaczenie: Paulina Walenia
Oprawa: twarda
Format: 216×276
Ilość stron: 160
Wydawca: Egmont Polska
Wydawca oryginalny: DC Comics
Cena: 89,99 zł

Rok 1939. Świat wciąż pamięta grozę Wielkiej Wojny, a w powietrzu czuć zapowiedź kolejnego, straszliwszego konfliktu. Faszyzm zalewa świat, w tym najciemniejsze zakamarki Ameryki.

W Gotham dochodzi do serii brutalnych morderstw wywołujących panikę wśród wysoko postawionych ludzi w mieście. W tym samym czasie pojawia się tajemniczy mściciel, niejaki Bat-Man. W sprawie zabójstw coś się nie zgadza, bowiem wszystko wskazuje na to, że dokonują ich ludzie, którzy dawno powinni już nie żyć. Bat-Man staje oko w oko z jednym z tych przerażających potworów i cudem uchodzi z życiem. Zaczyna się zastanawiać, czy zdoła przetrwać w okrutnym, zmieniającym się świecie.

Dwaj mistrzowie opowieści – legendarny scenarzysta Dan Jurgens („Batman. Ziemia niczyja”, „Superman”) i rysownik Mike Perkins („Superman”, „Action Comics”) – łączą siły, by snuć pasjonującą historię o początkach Mrocznego Rycerza!

Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w amerykańskich zeszytach „Bat-Man: First Knight” #1–3.

Recenzja

Batman nieotoczony jeszcze młodymi pomocnikami (ani nawet Alfredem). Początki jego działalności w Gotham. A całość osadzona w 1939 roku, w którym na kartach komiksu Detective Comics #27 zadebiutowała postać Człowieka Nietoperza. Jako osobę starej daty stroniącej od najnowszych technologii – bardzo mnie to urzekło. Bat-Man: Pierwszy rycerz ma wszystko, co uwielbiam w komiksach z moim ulubionym superbohaterem, dlatego od pierwszej zapowiedzi czekałem na niego z wypiekami na twarzy. Prosto po lekturze mogę ze spokojem napisać, że warto było czekać.

Cytaty umieszczone na tylnej okładce głoszą: „Bat-Man. Pierwszy rycerz wciąga od samego początku” (Get Your Comic On), a także: „Ten tom czyta się jak współczesny komiks, ale czuć w nim ducha dawnych pulpowych przygód” (Graphic Policy). Nic dodać, nic ująć. Od pierwszej sceny, w której komisarz Gordon przybywa na miejsce zbrodni, moja uwaga była skupiona na każdym szczególe czytanej historii, a także na detalach niezwykłych ilustracji i nie puściła dopóki nie skończyłem całego albumu.

W tym miejscu warto wspomnieć, że jest to komiks dla dorosłego czytelnika. Przekleństwa, których nie ma zbyt wiele, nie są w żaden sposób cenzurowane, brutalność przedstawiona jest w sposób bezpośredni i mocno obrazowy, a Bruce’owi Wayne’owi zdarzy się tutaj spędzić noc z kobietą, co nie jest częstym widokiem w komiksach, szczególnie uchwyconym tak sensualnie. Wszystko to zaliczam na duży plus.

Wspomniałem już o tym jak uchwycone są tutaj pewne sceny i o stylizacji świata przedstawionego, więc chyba wypadałoby poświęcić chwilę stronie wizualnej. Za szkic i tusz odpowiada Mike Perkins, a nakładaniem kolorów wsparł go Mike Spicer. Obaj panowie wykonali kawał porządnej roboty. Całość jest niezwykle klimatyczna, stylem zawieszona pomiędzy komiksowymi rysunkami, a malunkami znanymi z okładek starych powieści kryminalnych, co nie tylko doskonale pasuje – zarówno do siebie jak i do opowiadanej historii – ale też podkreśla atmosferę retro, o którą ewidentnie zabiegali twórcy.

Bardzo podobał mi się mrok wielu scen, mocny kontrast (bohaterowie zazwyczaj znajdują się w przestronnych pomieszczeniach z umiarkowanym oświetleniem), a powiększony format DC Black Label robi tutaj robotę – dzięki niemu kadry na całą stronę, w których Bat-Man atakuje swoich przeciwników robią jeszcze większe wrażenie.

Autorzy cofają się tu do Gotham i Batmana sprzed ponad ośmiu dekad i wychodzi im to fantastycznie. Zabudowa miasta, prasa, stoiskach sprzedażowe w tle, samochody, pidżamowy strój Nietoperza z szeroko rozstawionymi uszami i purpurowymi rękawiczkami dodają tym ilustracjom dodatkowego uroku.

Co więcej, Perkins oddaje też hołd kilku innym historiom przedstawiającym początki Mrocznego Rycerza. Szafa pancerna, w której Bruce trzyma swój strój jest niemal żywcem wyjęta z Batmana Tima Burtona. Sam Bruce wygląda jak młody Gregory Peck, czyli tak, jak projektował go David Mazzucchelli przy Roku pierwszym, a na jednym kadrze pod koniec pierwszego rozdziału, w którym Batman przedostaje się do zakładu penitencjarnego, wizerunek Batmana jest odbiciem lustrzanym z okładki Batmana #407 (również z Roku pierwszego).

Scenariusz Dana Jurgensa niestety nie dotrzymuje kroku szacie graficznej. Pierwszy rycerz zaczyna się świetnie, przez większość czasu trzyma bardzo wysoki poziom, ale już samo rozwiązanie sprawy kto kryje się za tajemniczym „Głosem” nie jest zbyt ekscytujące. Podobnie finałowe starcie z trzeciego (najsłabszego) rozdziału.

Kilkukrotnie miałem też wrażenie, że coś, co powinno być rozbite na dwa panele zostało wciśnięte w jeden (reakcja kogoś na drugim planie na to, co właśnie się wydarzyło na pierwszym), a monologi Wayne’a lepiej wypadałyby gdyby pozostały klasycznymi myślami, a nie gadaniem do siebie w pustej rezydencji.

Polskie wydanie prezentuje się bardzo ładnie – duży format DC Black Label robi wrażenie. Dołączono tu też kilka alternatywnych okładek, które bywają nawet lepsze od podstawowych.

Całość oceniam pozytywnie i czekam na kontynuację, która za Atlantykiem ukaże się w wydaniu zbiorczym już po majówce, a u nas – mam nadzieję – Egmont zaplanuje ją na przyszły rok.

Ocena: 4,5 nietoperka

Recenzował: Juby



dni
1
1
0
godzin
0
6
minut
5
7
sekund
4
5
dni
4
5
3
godzin
0
6
minut
5
7
sekund
4
5

Forum

Update



Już wkrótce

  • "Batman: Miasto szaleństwa" – 15 lipca 2026
  • "Batman, Tom 6: Umierające miasto" – 15 lipca 2026
  • "Batman: Caped Crusader" – 2. sezon – 31 lipca 2026
  • "Uniwersum DC według Alana Moore'a" – 12 sierpnia 2026
  • "Injustice 2, Tom 1" – 12 sierpnia 2026

Kalendarium

Ups, chyba jakiś klown wyrwał dzisiejszą kartkę z naszego kalendarza. Po więcej informacji odnośnie innych dat odsyłamy do działu kalendarium >>>