Batman: Wojna Cieni

BATMAN: WOJNA CIENI

Data wydania: 31 stycznia 2024
Scenariusz: Joshua Williamson
Rysunki: Howard Porter, Viktor Bogdanović, Stephen Segovia
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 167×255
Ilość stron: 336
Wydawca: Egmont Polska
Wydawca oryginalny: DC Comics
Cena: 129,99 zł

Gdy Ra’s Al-Ghul ginie z ręki Deathstroke’a, Talia Al-Ghul postanawia pomścić śmierć ojca i wysyła Ligę Cieni, aby zlikwidowała Slade’a Wilsona i wszystkie osoby z nim związane! Czy Batman i Robin zdążą odnaleźć Deathstroke’a i doprowadzić go przed wymiar sprawiedliwości… zanim Slade i Talia pozabija się nawzajem. I komu zależy, żeby tak się stało? Ten wielowątkowy crossover pełen starć, akcji, tajemnic i zdrady nie pozostanie bez wpływu na świat DC! Scenarzysta Joshua Williamson wraz z najlepszymi rysownikami, wśród których znaleźli się między innymi: Howard Porter, Roger Cruz, Paolo Pantalena, Viktor Bogdanovic i Stephen Segovia, przedstawiają epicką opowieść, która prowadzi do kolejnego rozdziału historii uniwersum DC – eventu „Mroczny kryzys na nieskończonych ziemiach”. 

Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w amerykańskich zeszytach: „Shadow War: Alpha“ #1, „Batman” #122-123, „Deathstroke Inc.” #7-9, „Robin” #13-15, „Shadow War Zone” #1 oraz „Shadow War: Omega” #1. 

Fanami Batmana (lub komiksów w ogóle) kierują różne powody przy wyborze lektury. Może to być nazwisko lubianego scenarzysty, piękne ilustracje albo ciekawy pomysł wyjściowy historii. W przypadku Batman: Wojna cieni zdecydowałem się na zakup z zupełnie innego powodu – miękka oprawa. Jestem jej fanem, tak samo jak lśniących okładek, które mają lepszy kontrast, bardziej wyraziste kolory i według mnie mniej się niszczą. Ponadto uważam, że komiksy najlepiej czyta się w formacie 17 x 26 centymetrów lub do niego zbliżonym. Tego typu wydań komiksowego Batmana w naszym kraju, będących niezależnymi, nienumerowanymi tomami jest jak na lekarstwo, dlatego postanowiłem dać szansę temu eventowi.

Moje największe wątpliwości przed zakupem Wojny cieni dotyczyły przystępności fabuły. Nie jestem na bieżąco z tym, co się dzieje w świecie DC, a to przecież spory event, w dodatku wprowadzający w kolejny, jeszcze większy (Mroczny kryzys na nieskończonych ziemiach). Na szczęście Egmont dołączył tu porządny wstęp, który tłumaczy czytelnikowi poprzedzającą akcję wydarzenia oraz punkt wyjściowy. Sporo tu również notek w środku komiksu objaśniających kiedy i gdzie pewne sytuacje miały miejsce.

Ostatecznie nie rozpoznałem kilku postaci drugiego planu i przy części wspominanych wydarzeń musiałem zrobić krótką przerwę na sprawdzenie niektórych rzeczy. Koniec końców uważam że jest to historia, którą da się przeczytać i czerpać z niej przyjemność bez znajomości tomów regularnych serii Batman i Detective Comics z Uniwersum DC.

Co do wspomnianej „przyjemności” – tutaj niestety tkwi największy problem tego albumu – nie odczułem jej zbyt wiele. Konflikt rodziny Al-Ghulów z Deathstrokiem ma dobry (wystrzałowy wręcz) start i tajemnicę, ale ta okazuje się mało ciekawa.

Relacje rodzinne, zarówno na linii Batman-Damian-Talia, jak i Deathstroke-Ravager-Respawn są płytkie, rozegrane na szybko, bo całość gna na złamanie karku odhaczając lokację za lokacją i serwując scenę akcji po scenie akcji. Nie czyta się tego źle, sekwencje walk były dalekie od nudnych, natomiast nie liczcie tutaj na Nietoperza-detektywa, gdyż jest go tutaj jak na lekarstwo. Momentów godnych zapamiętania też.

Wizualnie jest to całkiem atrakcyjny komiks. Nie mogło być inaczej, skoro ilustrowało go tylu utalentowanych artystów. Brak tu jednak kadrów, przy których chciałoby się spędzić dłuższą chwilę. Na duży plus zaliczam gościnne prace lubianego przeze mnie Howarda Portera (JLA – Amerykańska Liga Sprawiedliwości) oraz projekt stroju Batmana (niemal w całości czarny, z logo w żółtej elipsie + żółty pas= to jest to, co uwielbiam).

Wojna cieni sprawdza się jako niezobowiązująca przygodówka. Nie jest męcząca, wyglądała atrakcyjnie, dodatkowo została wydana tak, jak lubię, a wydawca dorzucił pod koniec albumu kilka okładek alternatywnych. Niemniej, jest to tytuł, który śmiało można odpuścić. Raczej dla zagorzałych fanów postaci Deathstroke’a, lub komplecistów, zbierających wszystko z głównego kanonu.

Ocena: 3 nietoperki

Recenzował: Juby


Wydanie powstało na podstawie komiksu: BATMAN: SHADOW WAR.



 
dni
1
7
6
godzin
0
5
minut
5
9
sekund
2
9
dni
5
1
9
godzin
0
5
minut
5
9
sekund
2
9

Forum

Update



Już wkrótce

  • "Batman: Powrót Mrocznego Rycerza (DC Compact)" – 06 maja 2026
  • "Batman: Biały Rycerz (DC Compact)" – 06 maja 2026
  • "Kingdom Come: Przyjdź Królestwo (DC Compact)" – 06 maja 2026
  • "Batman: Przygody rodziny Wayne'ów, Tom 5" – 06 maja 2026
  • "DC Absolute Noir" – 20 maja 2026

Kalendarium

  • 68 lat(a) temu urodziła się Michelle Pfeiffer, aktorka znana z roli Catwoman w filmie Batman Returns
  • 56 lat(a) temu urodziła się Uma Thurman, aktorka znana z roli Poison Ivy w filmie Batman & Robin

Sonda

Najlepszy Bat-tytuł z kolekcji „Bohaterowie i Złoczyńcy” (#101-120)










Zobacz wyniki