Tytuł odcinka: „THE GENTLE ART OF MAKING ENEMIES”
Data premiery: 30 stycznia 2017 (USA) | (Polska)
Reżyseria: Louis Shaw Milito
Scenariusz: Seth Boston
Oglądalność: 3,46 mln (w przedziale wiekowym 18-49 – współczynnik 1.1)
Twoja ocena:

[Głosów:7    Średnia:4.9/5]


Gdy Jerome (gościnnie Cameron Monaghan) jest na wolności z jednym celem na uwadze, bezpieczeństwo Bruce’a i Alfreda jest zagrożone. Tymczasem wuj Gordona Frank (gościnnie James Remar) składa mu wizytę, a Nygma i Pingwin są zmuszeni do konfrontacji swoich problemów twarzą w twarz, z możliwymi śmiertelnymi konsekwencjami.

Obsada:Gościnnie występują:
Ben McKenzie
Donal Logue
Sean Pertwee
Robin Lord Taylor
Erin Richards
David Mazouz
Camren Bicondova
Cory Michael Smith
Jessica Lucas
Drew Powell
Michael Chiklis
Maggie Geha
Benedict Samuel
Chris Chalk
detektyw James Gordon
Harvey Bullock
Alfred
Oswald Cobblepot/Pingwin
Barbara Kean
Bruce Wayne
Selina Kyle/przyszła Catwoman
Edward Nygma/przyszły Riddler
Tabitha Galavan
Butch Gilzean
detektyw Nathaniel Barnes
Ivy Pepper
Jervis Tetch/Mad Hatter
Lucius Fox
Cameron Monaghan
Leslie Hendrix
James Remar
Flora Diaz
Joshua Everett Johnson
Rafael Alejandro Benoit
David Chen
Jerome Valeska
Kathryn
Frank Gordon
Campos
strażnik
Akolita #1
Akolita #2

Ze względu na brak prądu w Gotham City wybuchają zamieszki. Policja ma pełne ręce roboty wyłapując szaleńców, ale głównym celem jest Jerome. Od Leslie, Jim dowiaduje się, że po odzyskaniu życie Valeska wspominał ostatnie wydarzenie przed swoją śmiercią, czyli próbę zabicia Bruce’a Wayne’a.

Jerome wraz ze swoimi ludźmi bez problemu dostaje się do Wayne Manor. Chociaż ma zamiar od razu zabić Bruce’a, to młody panicz nie waha się odnieść się do ego złoczyńcy i tym samym przekonuje go, że śmierć kogoś takiego jak on powinna być wydarzeniem z większym rozmachem. Wayne’owi udaje się w ten sposób zyskać na czasie, ale los Alfreda wydaje się przesądzony.

Bruce: You killed Alfred.
Jerome: Is that what this is about. Yeesh. Are all rich kids this close with their butlers?

Butch: Think.
Oswald: What?
Butch: I said think.
Oswald: Oh, I heard you. I’m just surprised you knew the word.

Chociaż Jim dociera za późno do Wayne Manor, by nie dopuścić do porwania Bruce’a, to na miejscu zjawia się w samą porę by ocalić Alfreda. Policja nie wie jednak gdzie szukać Jerome’a, ale z potencjalnych lokalizacji, gdzie mógł się udać najbardziej trafną wydaje się być wesołe miasteczko.

Oswald wreszcie poznaje prawdę. Nikt nie porwał Edwarda, ten wszystko zaplanował by się zemścić za śmierć Isabelli. Teraz Pingwin ma zginąć na wraku samochodu ukochanej Nygmy, kiedy stopi się lód, a jego zaleje kwas. Szczęście jednak sprzyja burmistrzowi, kiedy na miejscu zjawia się strażnik i w ostatniej chwili uwalnia Cobblepota.

Po powrocie do rezydencji Oswald przekonuje się, że jest zupełnie sam, a co gorsza ma nieproszonych goście w postaci Butcha i Tabithy.



W wesołym miasteczku ze śmiercionośnymi atrakcjami, głównym punktem programu ma być śmierć Wayne’a. Jerome już szykuje się by podpalić lont armaty ale wtedy dochodzi do szturmu policji. Chociaż na miejscu jest też Alfred i Jim, to żaden z nich nie zauważa, że życie Bruce’a cały czas jest zagrożone. Armata ostatecznie wystrzeliwuje, ale w ostatniej chwili młodemu paniczowi udaje się uwolnić z kajdanek.

Los Pingwina jest teraz w rękach Butcha, Tabithy i Barbary, ale także Edwarda, którego zaskakuje fakt, że po tym wszystkim czego doświadczył Oswald, ten nie pragnął jego śmierci i po raz pierwszy zrozumiał, że jest zdolny do miłości, która wiąże się z poświęceniem.

W gabinecie luster dochodzi do pojedynku pomiędzy Bruce’em i Jerome’em. Wayne potrafi już sam się obronić i skutecznie gołymi rękoma unieszkodliwia przeciwnika. Ma nawet okazję go zabić kawałkiem szkła, ale ostatecznie powstrzymuje się. Później w rozmowie z Alfredem ustala, że to będzie jego pierwsza zasada, „nie zabijaj”.

Po ostatnich wydarzeniach Kathryn z Court of Owls szykuje się do wprowadzenia w życie swoich planów. Pomoże jej w tym zaufany człowiek Frank Gordon, wuj Jima, oraz sobowtór Bruce’a.

Edward zabiera Oswalda do portu, gdzie strzela mu w brzuch i wrzuca go do wody.

Autor: Q

„The Gentle Art of Making Enemies” zamyka kilka wątków i otwiera nowe horyzonty przed bohaterami „Gotham”. Odcinek prezentuje niezły poziom ale do ideału wielu brakuje, ogólnie jednak widać wzrost formy.

Cała główna historia skupia się na działaniach Jerome’a. Cały czas kompletnie nie kupuje tego chaosu w Gotham City, który wybuchł jednej nocy po płomiennej przemowie szaleńca. Niemniej jednak doprowadziło to do ciekawej konfrontacji z Wayne’em. Widać, że młody panicz robi postępy i już potrafi nawet obyć się bez pomocy Alfreda czy Jima. Chociaż, scena kiedy jego życie jest zagrożone, a nikt nie raczy tego zauważyć pozostawia wiele do życzenia.



Kolejny raz sprawdza się odcinek, w którym mamy mniej bohaterów i pobocznych wątków. Istotny jest tylko plan Jerome’a oraz rozgrywka Riddlera. Dobrze, że doszło wreszcie do konfrontacji Edwarda z Oswaldem. Cały ten wątek nie był trafiony, a co gorsza całkowicie na niekorzyść zmienił oblicze Oswalda, który z twardego złoczyńcy stał się nie panującym nad niczym i bezradnym pionkiem. Trzeba jednak przyznać, że ciekawi mnie jak dalej potoczą się losy Edwarda i Oswalda, zwłaszcza po ostatniej scenie z „The Gentle Art of Making Enemies”. Pamiętajmy jednak, że już wcześniej Pingwin znalazł się w podobnej sytuacji i wyszedł z niej zwycięsko.

Jako, że dobiegł też końca wątek Jerome’a, który może co prawda jeszcze powrócić, ale ważniejsze jest, że na scenę wkroczy Court of Owls oraz sobowtór Bruce’a, a także wuj Jima, Frank Gordon. Po szaleństwach maniaków, wątek z większą intrygą, w którą uwikłani będą główni bohaterowie, może być tym czego brakuje w „Gotham”.



W „The Gentle Art of Making Enemies” zachodzą pierwsze przemiany w bohaterach i to jest jeden z plusów „Gotham”, bo widzimy, że jednak postacie ewoluują. Raz w dobrym kierunku, raz w złym. Nie warto się jednak zastanawiać, czy to nie za szybko, by Bruce rozważał, że Gotham City potrzebuje bohaterów, tylko pozostaje się cieszyć, że część tych zmian może wyjść serialowi na dobre.

Fani komiksów za dodatkowy plus odcinka mogą uznać aluzje do „Zabójczego żartu” i tu trzeba przyznać, że starcie bohaterów w gabinecie luster wypadło naprawdę dobrze. Młody Wayne poznał co to znaczy pokonać łotra, ale też zdecydował, że jedną z jego zasad będzie, „żadnego zabijania”.

Ocena: 3,5 nietoperka

Autor: Q

CIEKAWOSTKI I UWAGI:

  • W odcinku, chociaż wymienieni w obsadzie, nie pojawiają się Camren Bicondova, Chris Chalk, Maggie Geha, Benedict Samuel i Michael Chiklis.
  • Walka Bruce’a i Jarome’a w gabinecie luster przypomina zakończenie „The Killing Joke”.
  • Jerome rozsmarowujący krew na twarzy Bruce’a to aluzja do kontrowersyjnego wariantu okładki „Batgirl #41”, która ostatecznie nie została wykorzystana, a przedstawiała Jokera rozsmarowującego krew na twarzy Batgirl.