Forum

Już wkrótce
  • Pennyworth 1x09 - 22 Wrz 2019,
  • "Scooby-Doo i Batman: Odważniaki i straszaki" w CN - 22 Wrz 2019, 08:30
  • "Mroczny rycerz powstaje" w TVN7 - 22 Wrz 2019, 21:00
  • Batman – Ślub, tom 7 - 27 Wrz 2019,
BATMAN: DETECTIVE COMICS, TOM 3: IMPERIUM PINGWINA

Data wydania: 9 czerwca 2014
Scenariusz: John Layman
Rysunki: Andy Clarke, Jason Fabok
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Druk: kolor, kredowy
Oprawa: twarda
Format: 170 x 260 mm
Ilość stron: 192
Wydawca: Egmont Polska
Wydawca oryginalny: DC Comics
Cena: 75,00 zł

Twoja ocena:

GD Star Rating
loading...

Oswald Cobblepot, znany jako Pingwin, pragnie zdobyć uznanie i miłość mieszkańców swego miasta. Pozycja jednego z czołowych przestępców w Gotham przestaje mu wystarczać. Dlatego urządza zamach na życie Bruce’a Wayne’a, by osobiście uratować mu życie. Chce zyskać sławę bohatera. Wszystko idzie zgodnie z zamierzeniami, do czasu kiedy Joker wraca do miasta. To jednak nie koniec kłopotów Cobblepota. Na scenie pojawia się nowa postać. Przejmuje interesy Pingwina i każe tytułować się Pingwinem Cesarskim! W albumie również rozgrywka Batmana z Poison Ivy oraz grupą szaleńców obsesyjnie naśladujących Jokera.

Batman: Detective Comics Tom 3: Imperium Pingwina – recenzja

Można śmiało stwierdzić, że seria Detctive Comics, to czystej wody pulpa. W poprzednich dwóch tomach wartka akcja przysłaniała nie zawsze udane scenariusze Tony’ego S. Daniela. Pierwszy tom runu Daniela położył fundamenty pod wydarzenie jakim był powrót Jokera do Gotham. Drugi tom Detective Comics: Techniki zastraszania, całkiem sprawnie poszerzał mitologię Mrocznego Rycerza w ramach nowego DC. Dałem temu tomowi lekko zawyżoną ocenę, będąc przekonanym o tym, że seria Detective Comics nie wzniesie się ponad poziom drugiego tomu. Myliłem się.

Omawiany trzeci tom o podtytule Imperium Pingwina, to zdecydowane odświeżenie konwencji samego miesięcznika. Na stanowisku scenarzysty Daniela zastąpił John Layman, wielokrotny laureat nagrody Eisnera, twórca scenariuszy do 387 komiksów dla różnych wydawnictw. Głównym wątkiem tomu jest tytułowe przestępcze imperium Pingwina, a raczej jego przejęcie przez niejakiego Ignatiusa Ogilvy’ego. Ogilvy od młodych lat pracował dla Oswalda Cobblepota, wytrwale piął się po szczeblach przestępczej hierarchii stając się w końcu ochroniarzem i prawą ręką Pingwina. Gdy w mieście pojawia się Joker, Cobblepot musi zająć się innymi sprawami. Przekazuje swoje imperium Ogilviemu. Młody i ambitny gangster zręcznie przejmuje biznes szefa i ogłasza się nowym Pingwinem w mieście. Pingwinem Cesarskim. Ogilvy to świetnie napisana postać, która ma potencjał aby sporo namieszać w półświatku Gotham i napsuć krwi Batmanowi. Trzy poboczne wątki, to historie typowe dla serii Detective Comics. Pierwsza z nich to ukłon w stronę klasycznych złoczyńców jakimi są Clayface (Basil Karlo) i Poison Ivy. Po raz kolejny Clayface dał się omotać ponętnej pani botanik. Niby nic oryginalnego, a jednak Layman potrafi w atrakcyjny sposób przedstawić ten nieco oklepany motyw. Podobnie ma się rzecz z nowym złoczyńcą, który wykorzystuje obsesje jaką niektórzy obywatele Gotham mają na punkcie Jokera. Wreszcie trzecia i ostatnia opowieść, która przygotowuje grunt pod powrót Mr. Zsasza. Przyznaję, że to jeden z moich ulubionych złoczyńców. Postać, która pojawia się stosunkowo rzadko w komiksach z Batmanem. Tym razem twórcy dla Victora Zsasza przygotowali coś naprawdę wartego uwagi. Oczywiście Layman nie odrzuca zupełnie postaci stworzonych przez Tony’ego S. Daniela, ale to osoba Ogilvy’ego rozdaje karty. Zresztą nawet poboczne opowieści łączą się z tą postacią. Twórcy nie zapominają o Jokerze. Ci czytelnicy którym podobała się Śmierć rodziny będą mieli okazję dowiedzieć się jak powrót Księcia zbrodni wpłynął na miasto i jego mieszkańców. Choć jak pisałem wcześniej nie jest to pomysł do końca oryginalny.

Batman: Detective Comics tom 3 jest to moim zdaniem jeden z najlepiej narysowanych albumów komiksowych jakie miałem okazje oglądać. Tu także znajdziemy cało stronicowe kadry, tak jak to miało miejsce w poprzednich tomach i wspaniałe okładki. Jason Fabok i Andy Clarke w pełni panują nad swoim rzemiosłem. Co nie zawsze było normą u poprzedników. Rysownicy stworzyli także nową zbroję Batmana służącą do neutralizacji broni biologicznej. Rysunki są szczegółowe i dokładne. Poszczególne historie mają swój własny transparentny styl, który nie dominuje nad scenariuszem i nie ucieka np. w stronę groteski i przerysowań.

Po lekturze poprzednich dwóch tomów odnosiłem nieprzyjemne wrażenie, że ilość postaci i wątków napisanych przez Daniela pogrzebią tę serię. Po lekturze tego tomu odetchnąłem z ulgą. Batman: Detective Comics pod okiem Laymana, Faboka i Clarke’a wraca na właściwe tory. Jeżeli jeszcze nie zaczęliście przygody z tą serią, to Imperium Pingwina jest dla was. Dopiero teraz widać wyraźnie jak poszczególne Bat–serie łączą się ze sobą i przeplatają. Stali czytelnicy nietoperzowych serii będą kręcić nosem na mało oryginalne pomysły, ale za to z przyjemnością będą śledzić nawiązania i tropy łączące się w dużą spójną całość. Wszystkim polecam ten tom. Twarda oprawa i kredowy papier czynią z niego kolejne piękne wydanie. Brawo Egmont!

Ocena: 5 nietoperków

Recenzował: Bullet

Wydanie powstało na podstawie komiksu: BATMAN: DETECTIVE COMICS VOL. 3 — EMPEROR PENGUIN.


 
Premiera filmu "Joker" za
dni
1
1
godzin
2
0
minut
3
1
sekund
3
0

Kalendarium

Sonda

Wrażenia po ostatecznym zwiastunie “Jokera”

  • Jest extra! (48%, Głosów: 46)
  • Dobry, chcę więcej (25%, Głosów: 24)
  • Cały czas mam wątpliwości (12%, Głosów: 11)
  • Nic dobrego z tego nie będzie (8%, Głosów: 8)
  • Niezły, ale czegoś brakuje (6%, Głosów: 6)

Głosujących: 95

Galeria

ttgo_vs_tt002 ttgo_vs_tt001 ttgo_vs_tt ee6arh4wkait9oy ee10yczu8aaw8hp ee10ycxvuaawse3

Komiksowe Top 5