Do sieci trafiły już pierwsze recenzje filmu „Clayface”, który w Polsce wejdzie na ekrany kin 28 października, a seanse przedpremierowe odbędą się 24 i 25 października.
W przypadku najnowszego filmu DC Studios opinie są podzielone, ale na chwilę obecną przeważa pozytywny odbiór.
Na Rotten Tomatoes na 84 recenzji film otrzymał średnią 6.70/10 (75% pozytywnych), z czego 63 recenzje są pozytywne. W przypadku topowych krytyków (25 recenzji) 68% pozytywnych.
W serwisie Metracritic “Clayface” ma 17 pozytywnych recenzji, 15 mieszanych i 3 negatywne, co przekłada się na 59/100.
Tak o filmie Jamesa Watkinsa piszą krytycy:
Pod względem tonu i stylu ten obrzydliwy, makabryczny body horror jest osobnym, ohydnym tworem; być może przedstawione tu postacie i konflikty straciłyby na atrakcyjności, gdyby potraktowano je w ramach serii, ale w kontekście pojedynczej, łączącej różne gatunki produkcji są one świeże i budzą obrzydliwą przyjemność. – Variety
Choć brzmi to jak wiele innych fabuł z komiksów, na przykład „Spider-Mana” czy „Deadpoola”, nastrój i motywacja są tu zupełnie inne. Matt to człowiek zdesperowany i spragniony uwagi. Jest tak głodny sławy, że musi jak najszybciej odzyskać sławę i jej uzależniające atrybuty. A kiedy lekarz udziela mu pomocy i odkrywa, że Matt potrafi przybierać postać innych ludzi, nie wykorzystuje on swoich mocy, by ratować szczeniaki czy harcerki. Czas na zabijanie. – New York Post
Przyzwoity film o potworze, oferujący dokładnie taką prostą rozrywkę, jakiej można oczekiwać od historii o mokrej stercie galaretowatego ciała, które zabija ludzi. – The Wrap
Rhys Harries wykonuje tu kawał ciężkiej roboty; aktor, w swojej pierwszej dużej roli głównej, gra każdą scenę z taką zranioną intensywnością, że nawet gdyby nałożyć na niego jeszcze tuzin dodatkowych warstw charakteryzacji, jego kreacja i tak by się wyróżniała. Podobnie jak Supergirl grana przez Milly Alcock, jest idealnie obsadzony. Gdyby tylko DCU potrafiło zapewnić tym gwiazdom nieco większy efekt wizualny w zamian za ich wysiłek. – The Independent
Nierówny charakter filmu – jego fabuła, motywacje postaci oraz obrane cele – stają się coraz bardziej wyraziste i brutalne w miarę rozwoju akcji. Film jest co prawda elastyczny, ale ta ambitna, nieudana produkcja nigdy nie zdoła przybrać jednej postaci, jednej ostatecznej formy ani jednego dobrego pomysłu. – Indie Wire
I tu właśnie tkwi wielka ironia: film o naszej obsesji na punkcie pozorów i desperackiej potrzebie odnalezienia poczucia własnej wartości poza nimi ostatecznie okazuje się znacznie bardziej skuteczny w tworzeniu imponującego obrazu niż w odkrywaniu czegokolwiek znaczącego pod jego powierzchnią. – The Playlist
Film nie powinien podawać widzowi swoich motywów na tacy, ale nie powinien też serwować mu na talerzu tylko bezkształtnej papki. – RogerEbert.com
Oglądanie tej intrygującej na papierze opowieści o superzłoczyńcy z uniwersum Batmana, który po raz kolejny został przedstawiony jako tragiczny antybohater zmagający się z psychologicznymi skutkami swojego nowego, kompletnie szalonego stanu fizycznego, jest jak zjedzenie garści plasteliny Play-Doh – tyle że jest jeszcze bardziej pozbawione smaku. – Rolling Stone





