Harley Quinn – recenzja (sezony 4-5)

Recenzja

Dla nieznających animowanych przygód dr Quinzel zacznę od krótkiego ostrzeżenia – ta recenzja zawiera SPOILERY.

Wrażenia z seansu mam niestety mieszane, żeby nie powiedzieć – negatywne. O ile pierwsze dwa sezony wzięły mnie z zaskoczenia (nieskrępowana jazda po bandzie w scenariuszu, masa juchy, przekleństw, a nawet nagość i mnóstwo kręcenia beki z mitologii Batmana z różnych mediów – po prostu szalona zabawa), o tyle dalsze pokazują już, że to nie był serial z potencjałem na więcej odcinków. Do tej myśli jeszcze powrócę.

Zmęczenie materiału w sezonie czwartym bywa aż nazbyt odczuwalne. Ciągłe próby przebijania tekstów, wulgaryzmów i wszystkich odważnych scen z początku nie robią już takiego wrażenia i przede wszystkim nie śmieszą tak, jak na początku. Myślę, że twórcy zdawali sobie z tego sprawę, dlatego sezony od trzeciego do piątego są krótsze od pierwszych dwóch (po 10 odcinków).

Najgorszym grzechem czwartego sezonu jest jednak brak świeżych pomysłów i zapędzenie się scenarzystów w kozi róg. Wcześniej oddelegowaliśmy Gordona z Gotham? Już nie, tutaj powróci. Joker stał się dobry i nawet został burmistrzem? Nie, odwidziało mu się i znowu chce być zły. Harley została bohaterką i częścią batrodzinki? E tam, poddaje się i wraca do swojego statusu quo. Batman trafił do więzienia? Było minęło, twórcy odkręcają ten wątek w minutę. Nawet śmierć Nightwinga, która była największym szokiem sezonu, musiano w pewien sposób naprawić.

Jakikolwiek progres postaci i ciekawy pomysł na nie zostają tutaj cofnięte, a na tych, na których nie ma miejsca (np. Clayface) schodzą na dalszy plan. Przy tym scenariusz rozbija główne bohaterki w sposób, gdzie czasami nawet nie czuć, że to wciąż „Harley Quinn”. Równie dobrze serial mógłby nazywać się „Blunia”, bo jest z nią równorzędną postacią pierwszoplanową, a czasami nawet bardziej.

Zresztą, w jednym odcinku obu prawie nie ma, a rolę liderki odcinka pełni Nora Fries (z nią nieźle poszaleli) oraz Bane (z nim wiążą się najlepsze gagi i teksty w tym sezonie). Brakuje w tym jakiegoś rytmu, konsekwencji, a czasami nawet logiki. Przykładowo: czy serio Harley nie mogła poprosić Flasha, aby cofnął się nie o 5 minut, tylko o kilka godzin, aby ocalić Kulę Czasu, którą wysadził King Shark? Fabularnie jest tu taki bałagan, że do ostatnich odcinków nawet trudno powiedzieć o czym opowiadają, kto będzie jego głównym wrogiem i o co temu wrogowi w ogóle chodzi. Podobne bolączki to zresztą także problem piątego sezonu.

Zakończenie sezonu czwartego cliffhangerem jest kompletnie położone. Po pierwsze, sprawą z Nightwingiem, o której nie chcę więcej zdradzać.

Po drugie, bo zapowiada sezon piąty, który miał zmienić formułę serialu w coś w rodzaju „Syren Gotham City”. Twórcy jednak szybko wycofują się z tego pomysłu. Już w pierwszych czterech minutach cały ten koncept trafia do kosza, a całość jest o czymś zupełnie innym. Przeniesienie bohaterek do Metropolis z początku wydaje się fajną odmianą, ale im dalej w las, tym więcej niezdecydowania, o czym ten sezon ma opowiadać.

Chwilę poświęcę kontrowersyjnej sprawie dubbingu. Całość oglądałem z polskim audio i pod tym względem nie mam żadnych uwag. Dla mnie Harley Quinn posiada najlepszy krajowy dubbing od lat. Między sezonem czwartym i piątym produkcja została przeniesiona ze Studia PDK do Transperfect Media Poland (AKA Hiventy), co podobno wynikało z konfliktu na linii Dariusz Kosmowski (reżyser) a Agnieszka Wiśniewska (głos Harley Quinn). Zmartwionych tą zmianą uspokajam – gdybym o tym nie przeczytał w sieci, nie odczułbym żadnej różnicy. Wszyscy aktorzy powracają do swoich ról, jakość audio jest taka sama, a tłumaczenie też nie odbiega od tego z poprzednich odcinków. Robota wykonana tip-top.

Harley Quinn była znakomitym serialem, ale lepiej działała w krótszej formie. Jestem zdania, że należało ją zakończyć na sezonie drugim (ewentualnie na trzecim), który miał doskonały finał. Czwarty i piąty oglądałem już bardziej od niechcenia. Zakończenie serialu (na ten moment brak oficjalnego ogłoszenia kontynuacji) na tle finałów sezonów 2-3 wypada po prostu marnie. Szkoda, ale mimo wszystko polecam przekonać się samemu.

Ocena sezonów 4-5: 3 nietoperki

Ocena całego serialu: 4 nietoperki

Recenzował: Juby


dni
4
1
godzin
0
2
minut
4
5
sekund
0
0
dni
5
2
4
godzin
0
2
minut
4
5
sekund
0
0

Forum

Update



Już wkrótce

  • "Batman: H2SH" – 15 września 2026
  • "Batman Arkham: Clayface" – 23 września 2026
  • "Batman: Odrodzenie" – 02 października 2026
  • "Batman: Mroczne schematy" – 28 października 2026
  • "Batman: Nowe Gotham, Tom 2" – 12 listopada 2026

Kalendarium

  • 92 lat(a) temu urodził się Ian Abercrombie, aktor znany z roli Alfreda Pennywortha w serialu Birds of Prey
  • 34 lat(a) temu w Batman TAS zadebiutowała postać Harley Quinn
  • 23 lat(a) temu oficjalnie ogłoszono, że Christian Bale zagra Batmana w filmie Christophera Nolana
  • 23 lat(a) temu oficjalnie ogłoszono, że Katie Holmes zagra Rachel w filmie Christophera Nolana
  • 22 lat(a) temu odbyła się premiera serialu animowanego The Batman