„Clayface” nie zdołał obronić 1. miejsca w box office USA. Szacuje się, że produkcja Warner Bros. zebrała w weekend 10,4 mln dolarów (spadek o 57%) i tym samym musiała uznać wyższość dokumentu „You Can See Everything” ($10,6 mln). Różnica nie jest duża, więc możliwe, że ostateczne rezultaty ulegną zmianie.
Łącznie z USA film Jamesa Watkinsa zebrał już $44 mln.
Miniony weekend był jednym z najsłabszych w tym roku w USA. Łączne wpływy od wszystkich filmów wyniosły $62,2 mln. Słaby wynik spowodowany był tym, że w tym roku Halloween wypadło w weekend.
Na świecie „Clayface” utrzymał 1. miejsce i dołożył w weekend $12,4 mln (spadek o 34,74%). Globalne wpływy wynoszą 83 miliony dolarów.
Najważniejsze rynki zagraniczne, to: Wielka Brytania ($6,1 mln), Australia ($2,5 mln), Meksyk ($2,5 mln), Francja ($2,4 mln), Brazylia ($1,7 mln), Włochy ($1,7 mln), Hiszpania ($1.4M), Arabia Saudyjska ($1,4 mln), Niemcy ($1,3 mln), Zjednoczone Emiraty Arabskie ($1,2 mln), Tajwan ($949 tys.) i Korea ($891 tys.).
Swoją opinią na temat filmu podzielił się w mediach społecznościowych legendarny twórca gier Hideo Kojima.
Obejrzałem „Clayface’a”. Nie znałem tej postaci z uniwersum DC, ale film mi się podobał. Od zawsze uwielbiam filmy science fiction z lat 50. i 60., zwłaszcza te opowiadające o samotnych mężczyznach, którzy stopniowo przemieniają się w potwory w wyniku eksperymentów naukowych, wypadków, badań klinicznych i tym podobnych zdarzeń. Powieść Richarda Mathesona „The Shrinking Man” (1956) oraz filmy takie jak „The Fly” (1958) i „4D Man” (1959). Zniekształcenie twarzy przypomniało mi również “Eyes Without a Face” (1959), “The Face of Another” (1966), and “Skóra, w której żyję” (2011).
Jako body horror „Clayface” bez wątpienia będzie porównywany do „Muchy” (1986) i „Substancji” (2024). Jest to jednak opowieść o aktorze stosującym metodę, który dzięki swoim rolom potrafi stać się kimkolwiek, by w końcu doznać okaleczenia twarzy i ostatecznie zyskać niezwykłą zdolność fizycznej przemiany w dowolną osobę. To, czy potraktujesz tę historię jako opowieść o człowieku, który mści się i popada w nikczemność, czy też jako tragedię, całkowicie zmienia oblicze tego filmu.





